Z tego artykułu dowiesz się o jednym błędzie w pisaniu tekstu lub oferty na: stronę www/bloga/aukcję internetową/do sklepu on-line, który popełniają niemal wszystkie firmy – tym samym strzelając sobie w stopę. Podam też receptę jak się go wystrzegać.

UWAGA! Smutna i brutalna prawda. NIKOGO nie interesujesz ty, twoja firma ani poniekąd twój produkt.

Klienta obchodzi on sam i to co dzięki twojemu produktowi może zyskać. Tyle. Nic więcej.

Wyobraź sobie taką sytuację. Wchodzisz do sklepu z butami, podchodzi do ciebie sprzedawca i mówi: – Witam serdecznie w naszym sklepie “Top Buty”! Nazywam się Jan Kowalski, jestem właścicielem tej firmy od 10 lat, a początki były bardzo trudne. Na początku naszej działalności sprzedawaliśmy trzewiki skórzane i kalosze, ale teraz handlujemy głównie adidasami i innymi butami sportowymi. Zmieniliśmy nasz asortyment żeby klient mógł kupić buty najwyższej jakości po najniższej cenie…”.

Jeśli to jeszcze czytasz i znalazłbyś się w takiej sytuacji to pewnie w twojej głowie pojawiła by się myśl: STOP! Skończ już to pieprzenie! Co mnie to obchodzi?! Ja przyszedłem kupić wygodne buty! Wychodzę bo dłużej nie wytrzymam! Mam rację?

A teraz wejdź na swoją stronę i zobacz ile razy i gdzie (pewnie na głównej) jest napisane jaką masz fajną firmę i produkty, w ogóle jaką ekstra macie misję, że masz najlepszą jakość za najlepszą cenę i kilka innych JA, MY, NAJTANIEJ, NAJLEPIEJ itp…

Teraz prosta rada. Takie informacje pozostaw tylko na stronie “o mnie” albo “o nas”. Tę zakładkę w menu przesuń gdzieś na koniec. Na wszystkich innych podstronach, każde zdanie, gdzie jest napisane “ja, my” zamień na “ty, dla ciebie”. Pamiętaj przy tym, że piszesz do pojedynczego człowieka, więc pisz do niego po ludzku i przede wszystkim dla niego. Nie używaj przy tym specjalistycznego żargonu.

Zapomnij, że masz fajną firmę, skup się na tym czego twój klient może pragnąć i mu to daj. Powiesz mi, no tak, ale ja sprzedaję dla biznesu (B2B). Bzdura! Zawsze sprzedajesz pojedynczemu człowiekowi, a to że jest on reprezentantem jakiegoś biznesu to inna sprawa. Twojej oferty nie czyta “jakiś biznes” tylko ten właśnie człowiek, ze swoimi marzeniami, pragnieniami i potrzebami. Zaspokój te potrzeby, a wygrasz.

Napisz proszę w komentarzu, co sądzisz o tej koncepcji? A może masz jakieś dodatkowe pytania w tym zakresie? Napisz komentarz! 🙂

Z pozdrowieniami,

Mateusz Janusz

Czy jest Ci potrzebna

SkutecznaStrona WWW

która pozyskuje klientówi sprzedaje?

Zamów teraz